Pieniądze w CS:GO

Pieniądze to często temat tabu, ale powiedzmy sobie szczerze, kogo z nas nie ciekawią zarobki najlepszych graczy? Wszyscy wiemy, że są to kwoty ogromne, ale jakie dokładnie?

Przedstawione tu dane, to zarobki tylko i wyłącznie pochodzące z nagród za osiągane miejsca na turniejach CS:GO. Nie uwzględniają zarobków pochodzących z umów sponsorskich, streamowania (gdzie kilkadziesiąt tysięcy dolarów od motara2k dostał chociażby Jarek Pasza) czy biznesów otwieranych przez graczy (np. JW posiada swój własny sklep ze sprzętem gamingowym).

W czołówce zawodników co chyba nikogo nie dziwi zawodnicy SK Gaming z zarobkami na poziomie 500 000 dolarów, którzy mają na swoich kontach wiele wygranych turniejów, w tym majorów. Zaraz za nimi znajdują się gracze Virtus Pro którzy są wyjadaczami na scenie, oraz francuscy gracze z EnVyUs, którzy tak wysoko są głównie dzięki wygranej w WESG (800 000 dolarów).
Poza polakami z VP, w czołowej setce znajdują się jeszcze Polscy zawodnicy z Kinguin, którym podobnie jak graczom EnVyUs, dużą część dochodów pokrywa zarobek z najlepiej opłacanego turnieju w historii czyli WESG. Poniżej przedstawiam top zawodników, a całą tabele możecie zobaczyć TUTAJ.

W rankingu drużynowym również bez większych niespodzianek. Na pierwszym miejscu znajdują się gracze Virtus Pro, którzy nieznacznie wyprzedzają legendarne Fnatic. Dziwić może niska pozycja SK Gaming, ale musimy pamiętać, że sporą część pieniędzy brazylijscy gracze zarobili jeszcze jako Luminosity Gaming. Co się rzuca w oczy to Astralis, które na zajęcie 4 miejsca i zarobienie 2 milionów dolarów potrzebowało wziąć udział tylko w 32 turniejach, gdzie Virtus pro na niewiele większą kwotę zdobyło w 100 turniejów, a Fnatic aż 135!

Ranking narodowy zdominowały kraje posiadające więcej niz jedną drużynę w światowym topie. Szwecja (fnatic, NiP) zajmuje pierwsze miejsce przed Danią (Astralis, North). Podium zamykają Francuzi (głównie Titan, EnVyUs). Tuż za podium znalazło się USA co jest swego rodzaju niespodzianką, bo to jakby jako 1 kraj zliczyć całą Europę. Niestety NA na światowej scenie, poza małymi wyjątkami typu wspomagane aderalem Cloud9, nie spisuje się najlepiej. Czołową piątkę zamykają gracze VP i Kinguin reprezentujący Polskę. Z ciekawostek to na pewno pozycja Belgi czy Bośni i Hercegowiny, którym ranking robią pojedynczy gracze, odpowiednio Scream i Niko.

A gdzie nasze gwiazdy zarabiają te wielkie pieniądze? O dziwo, najlepiej płatnym turniejem w historii nie był żaden Major, czyli turniej wspierany przez Valve, tylko WESG – dość nietypowy turniej w którym brało udział 8 drużyn, a jednym z wymogów było to aby wszyscy gracze w drużynie byli tej samej narodowości. Jest to też turniej w którym polscy gracze zarobili najwięcej bo łącznie aż 600 000 dolarów za 2 miejsce Kinguin i 3 Virtusów. Kolejne dwa miejsca zajmują też nie turnieje najwyższej rangi, tylko całosezonowe ligi organizowane przez ELEAGUE. Dopiero na 4 miejscu znalazł się Major również organizowany przez Eleague w 2017 roku w Atlancie. Niestety w czołówce nie ma żadnego z turniejów organizowanych w Polsce – dopiero 23 miejsce zajmuje pamiętny turniej EMS One Katowice 2014, czyli jedyny dotychczas major wygrany przez Polskie Virtus Pro.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter